Talk icon

Inwestycje, Gospodarka, Polityka

17-07-2023

Autor: Zbigniew Orzechowski

Producenci papryki ostrzegają przed zapaścią cenową! Orzechowski: To efekt nadmiernego importu

Producenci papryki

Producenci papryki od kilku dni alarmują o trudnej sytuacji na rynku warzyw. Ich zdaniem jeżeli nic się nie zmieni, czeka, ich zapaść cenowa i konieczność sprzedaży poniżej kosztów.

Prezes Ogólnopolskiego Związku Producentów Warzyw, Zbigniew Orzechowski w rozmowie z naszym portalem podkreślił, że za obecną sytuację producentów papryki, a także innych warzyw odpowiada nadmierny import na polski rynek. Wyjaśnił również, że niekorzystny wpływ na ceny papryki na naszym rynku ma zmowa odbiorców.

Producenci papryki są w tragicznej sytuacji

Swiatrolnika.info: Producenci papryki od kilku dni alarmują, że grozi im zapaść cenowa. Czym spowodowana jest ich trudna sytuacja?

Zbigniew Orzechowski: Jest to spowodowane napływem papryki z Zachodu. Ściąganie przez nasze polskie dyskonty powoduje to, że ta papryka z naszego rynku nie schodzi i nie ma jej sprzedaży. Supermarkety poprzez swoje platformy ściągają towar z zagranicy masowo i niekoniecznie na czystych rynkowych zasadach. To powoduje tę zapaść na rynku polskim i tak jest też z pozostałymi warzywami produktami. Jeśli nagle się robi potężna kumulacja warzyw na rynku, to zawsze to kończy się w ten sam sposób, z czym mieliśmy już do czynienia w ostatnich latach. 

Swiatrolnika.info: Czyli Pana zdaniem, jakie działania należałoby podjąć, aby uspokoić tę sytuację na rynku papryki?

Zbigniew Orzechowski: Na rynkach hurtowych przeważnie był uruchamiany skup interwencyjny. Niestety to jest świeży rynek i tego się nie da zrobić w tym przypadku, ponieważ są to warzywa, które jednak muszą być szybko sprzedane. Jeżeli nie będzie większego zaangażowania naszych polskich odbiorców i supermarketów zachodnich, to sytuacja nadal będzie wyglądać, tak jak wygląda. Supermarkety też mają bardzo wysokie ceny, dlatego też ta nasza papryka krajowa tak słabo schodzi. W hurcie jest cena zupełnie inna niż w detalu, więc to jest po prostu przepaść. Czasami są podejmowane takie działania, bo towar jest zamawiany na cały następny. Powiedzmy, że nie kupują towaru naszego krajowego i sprowadzają go z zagranicy. Za tydzień cena nagle drastycznie spada. Nie jesteśmy tego w stanie przeskoczyć.

Swiatrolnika.info: W takim razie co czeka producentów papryki?

Zbigniew Orzechowski: Trudno jest prorokować, bo nikt tego nie wie. Natomiast przy tych kosztach, jakie są i nakładach na paprykę, to naprawdę tych producentów co roku ubywa, a nie przybywa i mimo to w dalszym ciągu są problemy. Mam informacje, że całe tiry papryki idą z Holandii na nasze krajowe rynki dyskontów – do potężnych graczy na rynku. Nie chcę wymieniać nazwy, natomiast idzie papryka czerwona, idą miksy i to jest rozprowadzane oraz nikt nie przejmuje się naszym rynkiem krajowym. Niestety sprzedaliśmy cały handel zagraniczny w ręce zachodnie i robią z nami, co chcą. Rozgrywają nas, nas po prostu tak  jak chcą, my nie mamy na to większego wpływu i jedynie co możemy to protestować. Natomiast to też się odbija jak grochem o ścianę i od paru lat się nic nie zmienia. Sytuacja rolnictwa drastycznie się pogarsza i właśnie tego areału nasadzeń papryki ubywa z roku na rok.

Swiatrolnika.info: To jest spowodowane ceną lub jakością, że jest taka sytuacja?

Zbigniew Orzechowski: Nie, po prostu to jest zmowa kupców. Potrafią nie brać towaru przez kilka dni po to, żeby ubić cenę krajową. Żeby rolnik po prostu nie zarobił i ograniczył produkcję. Nie mamy przede wszystkim sieci, a kiedyś była w planach budowa. Chyba minister Ardanowski to miał na swojej tapecie, że powstanie Holding spożywczy i on powstał. Obiecano, że powstaną supermarkety polskiej sieci, lecz nie powstało nic. To są puste słowa, puste plewy i my jako rolnicy też już mamy tego dość.

Polecane artykuły

EUnitedAgri

Szczyt rolniczy #EUnitedAgri w Brukseli

protest rolnikiów

Protest rolników. Czy w Polsce nadchodzi era protestów rolniczych w stylu francuskich farmerów?

WPR Zielony ład

Unia robi pierwszy krok. Zielony ład i WPR do zmiany