Talk icon

Inwestycje, Gospodarka, Polityka

21-04-2023

Autor: Adrian Wawrzyniak

Wawrzyniak: Protesty rolników przyczyniły się do wstrzymania importu z Ukrainy

Protesty rolników

Adrian Wawrzyniak w rozmowie z naszym serwisem podkreślił, że protesty rolników w całej Polsce przyczyniły się do wstrzymania importu produktów z Ukrainy.

Rzecznik prasowy związku NSZZ Solidarność RI odniósł się również do kwestii przedłużenia protestów w województwie zachodniopomorskim oraz toczących się negocjacji pomiędzy ministerstwem a przedstawicielami rolników.

Protesty rolników będą przedłużone?

Światrolnika.info: Jak ocenia Pan porozumienie podpisane pomiędzy Polską a Ukrainą dotyczącą tranzytu zbóż?

Adrian Wawrzyniak: Warto bacznie się przyglądać temu porozumieniu i tutaj oceniać, czy ono będzie funkcjonować właśnie w tym zakresie, w którym zostało podpisane. Na pewno będziemy przyglądać się tym rozwiązaniom, czy to będzie funkcjonować w takim wydaniu, bo są to de facto postulaty Solidarności. My jako Solidarność zgłaszaliśmy właśnie takie systemy tranzytu tego zboża przez Polskę już dużo, dużo wcześniej, więc w końcu widzimy takie zielone światełko, że coś, coś zaczęło się dziać i to na pewno pozytywnego. Trzeba to podkreślić, że to jest pozytywne działanie i jest to zasługą przede wszystkim grupy rolników, którzy protestowali, To im należą się ogromne podziękowania, ponieważ wszystkie te protesty, które od dłuższego czasu się odbywały w Szczecinie, na granicy, czy pod urzędami wojewódzkimi w całym kraju, to one doprowadziły do tego, że ta sytuacja, która była dla nas problematyczna w Polsce, ujrzała światło dzienne. Dzisiaj mówi o tym już Bruksela, zaczyna rozmawiać z Polską i z krajami przyfrontowymi: Rumunią, Czechami, Bułgarią i Słowacją, które tutaj de facto są poszkodowane w tej sytuacji nadmiernego importu z Ukrainy. Tutaj można też powiedzieć o pewnych działaniach, które też podejmowała Solidarność, czyli np. spotkanie z właśnie z tymi organizacjami, które miało miejsce w Rakołupach Dużych i przybył na nie również minister Robert Telus. Ten dialog między ministrami rolnictwa poszczególnych krajów nabrał wyraźnego tempa i w końcu zaczęli prezentować jedno zdanie, no ale też twarde zdanie w sprawie właśnie tego nadmiernego importu. Konsekwencją tego było poszczególne zamykanie granic na produkty z Ukrainy. Miejmy nadzieję, że ministerstwo nie wycofa się z tych z tych porozumień i ustaleń, które były do tej pory przeprowadzone, bo jak wiemy, Bruksela – Komisja Europejska – już zaczyna prowadzić rozmowy w kierunku tego, że to jednak właśnie musi być tutaj wypracowane porozumienie na poziomie Unii Europejskiej, a nie poszczególnych krajów. Polska wprowadziła oczywiście zakaz tego importu czasowego, który był wcześniej. Wiele się dzieje w tym momencie i są porozumienia, które tak jak mówię, oceniamy pozytywnie oraz będziemy się przyglądać temu, czy to będzie funkcjonować w taki właśnie sposób. Troszeczkę jednak martwi nas liczba tych konwojów, liczba w ogóle tego tranzytu, który będzie wchodził i jak on będzie finalnie do tego miejsca docelowego doprowadzony. Jest jednak pewne zielone światełko, zwłaszcza z tym systemem SENT. Mówiliśmy o tym systemie SENT i jest to proste rozwiązanie, które funkcjonuje i funkcjonowało w przypadku dostaw paliwa na gospodarstwo. Wiedzieliśmy, że każda dostawa paliwa do nas przyjeżdża, jest ona monitorowana i nie ma możliwości, żeby zajechało w inne miejsce, więc są to sprawdzone rozwiązania. Ciekawe, czy sprawdzą się właśnie w obliczu tego tranzytu zboża przez Polskę.

Światrolnika.info: Jak wygląda kwestia protestującego zachodniego Pomorza? Wiemy, że protest został przedłużony o kolejny miesiąc. Jakie są w dalszym ciągu oczekiwania producentów, rolników z zachodniego Pomorza?

Adrian Wawrzyniak: W tym momencie protest jest przedłużony i wiemy też, że są prowadzone negocjacje oraz uczestniczymy w nich. Negocjacje te prowadzone są na poziomie ministerstwa, przy udziale wiceministrów i poszczególnych przedstawicieli rolników, którzy byli zgłaszani przez Solidarność. Dodatkowo “Oszukana wieś” też częściowo bierze udział w tych negocjacjach, ale przede wszystkim są tam przedstawiciele z Solidarności. Negocjacje mają na celu wypracowanie pewnych nowych programów pomocowych i rozwiązań w wielu kwestiach. Tam przede wszystkim rozmawiamy w zespołach roboczych dotyczących: tarczy antykryzysowej, ziem, oddłużenia gospodarstw kredytów, również sprawa ubezpieczeń rolniczych, ogólnie produktów rolnych w Polsce i ich eksportu. W tych wszystkich kwestiach bierzemy czynny udział, prowadzimy negocjacje i na ten moment proces jest podtrzymany. Czekamy, ponieważ w następnym tygodniu te negocjacje powinny się zakończyć. Będzie pewne podsumowanie tych negocjacji, będzie kolejne spotkanie z panem ministrem Robertem Tenisem i wtedy usiądziemy sobie do stołu i faktycznie przejrzymy te postulaty, które są składane przez zachodniopomorską Solidarność. One również dotyczą całego kraju tak naprawdę i my jako Solidarność całkowicie się z tymi postulatami zgadzamy – zwłaszcza region zachodniej Polski, czyli dolnośląskie, lubuskie, , kujawsko pomorskie, tam, gdzie są te duże gospodarstwa do trzystu hektarów, ponieważ głównym postulatem jest wsparcie tych gospodarstw. To jest dla nas priorytetem tak naprawdę, ponieważ widzimy, że do tej pory te wszystkie programy pomocowe obejmują gospodarstwa do 50 hektarów, a mimo wszystko ta struktura gospodarstw Polsce jest troszeczkę inna. Z drugiej strony mamy pewne zakłamanie w tych wszystkich zestawieniach tych gospodarstw. Wiemy, że na przykład dziś rolnicy składają wnioski o dopłaty i one faktycznie są do 50,20 czy 10 hektarów, czy dziesięciu hektarów, ale już na przykład tę ziemię uprawia inne gospodarstwo i tak naprawdę na wioskach jest głównie kilka większych gospodarstw –  przynajmniej w naszym rejonie zachodniej Polski, gdzie nie ma już takiego rozdrobnienia. Ta struktura się zmieniła z upływem czasu. Należy podkreślić, że takie gospodarstwa średnie i te większe do trzystu hektarów ponoszą ogromne inwestycje, bo każdy inwestuje w maszyny, sprzęt, nowe technologie lub magazyny i potem tak naprawdę dostajemy pomoc do 50 hektarów, która jest nieadekwatna, no bo w przeliczeniu potem na gospodarstwo może się okazać, że taka pomoc wyniesie pięć złotych do tony, a nie tak jak docelowo do tego gospodarstwa 50-hektarowego, załóżmy 100 zł za tonę. Tutaj jest to ogromne przekłamanie i jest to nasz priorytetowy postulat, który oczywiście ma poparcie całej Solidarności oraz w tych kwestiach na pewno będziemy jeszcze rozmawiać. Oczywiście Zachodniopomorskie jest bardzo zdeterminowane, ale również przedstawiciele innych poszczególnych województw też uczestniczyli w tych protestach. Byli odwiedzali i wspierani przez naszych kolegów z Solidarności, więc idzie to wszystko w dobrym kierunku. W tym momencie takie mamy podsumowania, ale oczekujemy realizacji postulatów. Zobaczymy, jak to się zakończy w następnym tygodniu. Następny tydzień będzie miał pewne rozstrzygnięcia właśnie w kierunku co dalej z protestem w Szczecinie, jak on będzie wyglądał, jaką formę przybierze i czy po prostu on będzie też obejmował inne województwa?

Polecane artykuły

drony w rolnictwie

Skrzydła nad polami. Innowacyjne zastosowania dronów w rolnictwie

WPR Zielony ład

Unia robi pierwszy krok. Zielony ład i WPR do zmiany

EUnitedAgri

Szczyt rolniczy #EUnitedAgri w Brukseli