Z powodu zmiennych warunków pogodowych żniwa rzepakowe rozpoczęły się później, niż miało to miejsce w zeszłym roku. Nadszedł czas, kiedy prace związane ze zbiorami rzepaku w większości regionów Polski dobiegają końca. W związku z tym można podjąć się analizy dotychczasowych plonów. Informacji na ten temat dla portalu swiatrolnika.info udzielił Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Plony rzepaku są uwarunkowane wieloma czynnikami. Tuż przed rozpoczęciem żniw zakładano ich inne wyniki. Zmienne warunki pogodowe, które później miały miejsce, nieco je zweryfikowały. Jakie będą naprawdę plony rzepaku, zobaczymy po zakończeniu żniw.

– Jeszcze w czerwcu rolnicy, szczególnie z południowych regionów naszego kraju, spodziewali się znacznie bardziej okazałych zbiorów niż w ubiegłym roku. Informacje, które płyną z analiz Krajowego Związku Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych są jednak niepokojące. Z jednego hektara, udaje się zebrać średnio od 2-3 ton rzepaku, czyli niewiele. Niekiedy zbiory osiągają wartość 3,5 t/ha, co pokazuje, że warto inwestować w środki ochronne, które poza samym tonażem, mają wpływ także na jakość produkcji. Główny Urząd Statystyczny prognozował, że w tym roku uda się zebrać około 2,7 mln ton rzepaku, czyli o 23% więcej niż w ubiegłym roku. Dziś mamy wiedzę, że te przewidywania niestety się nie sprawdzą. Dodatkowym problemem są ceny, które kształtują się na poziomie 1480-1600 zł/t (w niektórych skupach ceny nie dochodzą do 1500 zł/t) i niemal nie pokrywają kosztów produkcji

– wyjaśnia Jacek Podgórski

Powyższe dane nie napawają optymizmem. Ten rok był wyjątkowy, jeśli chodzi o zmienność warunków atmosferycznych. W poprzednich latach rolnicy wypatrywali deszczu, w tym roku było go na tyle dużo, że wpłynął negatywnie na uprawy. Dodatkowym czynnikiem osłabiającym rośliny były występujące wiosną przymrozki.

– Zimna wiosna przyczyniła się do znacznych niedoborów w poborze niezbędnych składników pokarmowych. W okresie wegetacyjnym kilkakrotnie zdarzyły się także przymrozki. Do tego doszła niska aktywność pszczół w kwietniu i zbyt wysokie opady w czerwcu i lipcu, które negatywnie wpłynęły na jakość nasion. Osłabione rośliny stały się podatne na choroby, w tym na zgniliznę twardzikową, która spustoszyła tegoroczne zbiory. Problemem okazały się też szkodniki łuszczynowe, których larwy rozwijały się w łuszczynach, niszcząc nasiona i przyciągając ptaki, dla których te larwy są naturalnym pokarmem. Z drugiej strony jednak warunki klimatyczne z końca ubiegłego roku pozytywnie wpłynęły zbawiennie na rozkrzewienie roślin i jakość zasiewów ozimych wiosną tego roku. Rośliny właściwie weszły zatem w okres zimowy, co przełożyło się na pewną stabilność zbiorów

– dodaje dyrektor IGR.

W związku z tym, że w zeszłym roku zmniejszono areał upraw rzepaku, to na początku tego roku rzeczywiście były plany dokonania zasiewu roślin na mniejszej powierzchni gruntów. Jednak wzrósł w ubiegłym roku popyt na olej rzepakowy.

– Wiele rzepaku zostaje na polskim rynku, gdzie jest także odpowiednio przetwarzany. Cały czas sporo jednak eksportujemy. Tu jako główne kierunki wskazać należy Niemcy, Belgię i Czechy, choć warto zaznaczyć, że ogromny wpływ na polski rynek ma też import tej rośliny. Tu, do czego zdążyliśmy się już przyzwyczaić, przodują Ukraińcy, ale nie bez znaczenia pozostają Czesi, Słowacy czy rolnicy z Austrii. Rzepak jest niezwykle pożyteczny ze względu na swoje wielorakie zastosowanie. Myślę tu o wykorzystaniu go w przemyśle tłuszczowym, ale także jako jednego z komponentów przy produkcji biopaliw, które – być może – w przyszłości zredefiniują udział rzepaku w konkretnych sektorach.

– puentuje Jacek Podgórski

Kalina Brzozowska/swiatrolnika.info

 

Ekoterroryzm coraz częściej pojawia się w debacie publicznej. Wywiad ze Szczepanem Wojcikiem

Prezes Instytutu Gospodarki Rolnej udzielił wywiadu dla portalu wmeritum.pl na temat zjawiska ekoterroryzmu, które...

Więcej...
133 mln euro na promocje produktów rolnych

Komisja Europejska w Rocznym Programie Prac na 2017 rok przeznaczy 133 mln euro na programy informacyjne i promocyjne...

Więcej...
Dlaczego Polska nie zdobywa rynku mleczarskiego w Azji – Analiza błędów

Podczas IV Forum Spółdzielczości Mleczarskiej mówiono dużo o możliwościach rynkowych...

Więcej...
Dyrektor IGR w Polskim Radiu 24 o sytuacji polskiego rolnictwa

Na antenie Polskiego Radia 24 o sytuacji w polskim rolnictwie oraz rywalizacji...

Więcej...

   

Kontakt z Instytutem

Zapraszamy do współpracy. DOŚWIADCZENIE, które poprowadzi Cię na każdym kroku.

 

+48 (22) 299 70 35

biuro@instytutrolny.pl

2016 © Instytut Gospodarki Rolnej