Finał wieloletnich negocjacji Unia Europejska - Japonia

Jacek Podgórski | 12 grudzień 2017

8 grudnia unijna komisarz ds. handlu Cecilia Malmström wraz z ministrem spraw zagranicznych Japonii Tarō Kōno oficjalnie potwierdzili, że negocjacje w sprawie partnerstwa handlowego między Wspólnotą a Cesarstwem Japonii dobiegły końca. Umowa handlowa z Japonią będzie największym porozumieniem gospodarczym, jakie Unia Europejska kiedykolwiek wynegocjowała. Oznacza ona nowe możliwości dla producentów rolno-spożywczych zpaństw członkowskich.

Rolnicy z Unii Europejskiej mogą liczyć m.in. na

  • zniesienie cła na wiele rodzajów serów, które obecnie wynosi 29,8 proc., oraz na wina, które obecnie średnio wynosi 15 proc.;
  • zwiększenie kontyngentów eksportowych dla mięsa wołowego;
  • pełna liberalizacje handlu przetworzonym mięsem wieprzowym;
  • znaczne obniżenie (prawie do zera) stawek cła na import świeżego mięsa wieprzowego;
  • zwiększenie kontyngentów na eksportowane z UE: słód, skrobię ziemniaczaną, odtłuszczone mleko w proszku, masło i serwatkę.

Umowa między UE a Japonią otworzy handel przetworzonymi produktami spożywczymi takimi jak makaron, czekolada, wyroby cukiernicze i herbatniki. Eksport tych produktów z UE do Japonii ma wartość pół miliarda euro rocznie. Polskie produkty cukiernicze oraz czekolada już teraz cieszą się ogromną popularnością w wielu azjatyckich krajach.

Dodatkowo umowa zagwarantuje ochronę ponad 200 wysokiej jakości europejskich produktów rolnych w Japonii, za pomocą tzw. oznaczeń geograficznych, oraz ochronę wybranych japońskich oznaczeń geograficznych w UE.

Japonia jest czwartym największym rynkiem zbytu dla produktów rolnych eksportowanych z UE. Na skutek umowy o partnerstwie gospodarczym między UE a Japonią kraj ten zniesie natychmiast cła na ponad 90 proc. eksportowanych przez Unię produktów.

Dla polskich producentów wołowiny i wieprzowiny otwarcie rynku japońskiego to świetna okazja do kontynuowania ekspansji na Dalekim Wschodzie. Od odzyskania przez Polskę niepodległości w 1989 roku Japończycy pozostają w czołówce zagranicznych inwestorów na naszym rynku (są na pierwszym miejscu wśród inwestorów azjatyckich, wyprzedzając tym samym Koreańczyków i Chińczyków). Tymczasem pojawia się szansa na masową sprzedaż polskiej żywności do Japonii.

Według danych Eurostatu w 2016 roku Polska była szóstym, pod względem liczby wyprodukowanych ton największym unijnym producentem mięsa wołowego oraz czwartym unijnym producentem mięsa wieprzowego. W obu kategoriach wyprzedzają nas Niemcy, Hiszpanie i Francuzi. Na rynku wołowiny pozostajemy także w tyle za Zjednoczonym Królestwem oraz Irlandią. Niemniej nadchodzący Brexit sprawi, że Brytyjczycy nie będą stroną porozumienia z Japonią i nie będą mogli korzystać z ułatwień w handlu artykułami rolno-spożywczymi. To niewątpliwie kolejna szansa dla polskich producentów.

Bardzo ważne z punktu widzenia polskich producentów wieprzowiny jest to, ze Japończycy potwierdzili:

  • uznawanie regionalizacji jako podstawy przy ustalaniu, czy zezwolić na import z obszaru wolnego od choroby, oraz
  • regionalizację jako narzędzie wykorzystywane przy kontroli chorób lub utrzymaniu bezpiecznego handlu poprzez ograniczenie handlu z obszarów dotkniętych chorobą, przy jednoczesnym unikaniu zakłóceń handlu towarami z obszarów niedotkniętych chorobą.

W związku z końcem negocjacji i nadchodzącym formalnym podpisaniem umowy handlowej z Japonią niezwykle ważne jest, aby przy wsparciu polskiego rządu nasi producenci rolni już teraz zabiegali o odbiorców w Dalekiej Azji i przygotowali grunt pod przyszłe kontrakty. Wyścig po japońskiego konsumenta (właściwie to po prawie 130 mln konsumentów) właśnie się zaczyna.

Zaraz po ogłoszeniu finiszu negocjacji komisarz ds. rolnictwa Phil Hogan powiedział:

„Umowa stanowi najbardziej znaczące i dalekosiężne porozumienie zawarte dotychczas przez UE w obszarze handlu produktami rolno-spożywczymi. Zapewni ogromne możliwości wzrostu dla naszych eksporterów produktów rolno-spożywczych na bardzo dużym, dojrzałym i zaawansowanym rynku. Z powodzeniem opracowaliśmy modelową umowę o wolnym handlu, która jest zgodna z naszym profilem eksportu, a jednocześnie jest umową z naszym partnerem, przynoszącą wzajemne korzyści. Stawia to UE na pozycji globalnego lidera, określającego standardy w kształtowaniu handlu międzynarodowego i jego zasad – jest to konkretny przykład, w jaki sposób UE umożliwia naszym obywatelom czerpanie korzyści z globalizacji. Eksport produktów rolno-spożywczych z UE przyczynia się do tworzenia wysokiej jakości miejsc pracy, przy czym większość z nich znajduje się na obszarach wiejskich”

Ważnym punktem negocjacji tego typu umów oraz najczęstszym powodem obaw wśród rolników i konsumentów z państw członkowskich UE jest kwestia wysokich standardów bezpieczeństwa żywności, które obowiązują we Wspólnocie, a których „poluzowanie” często jest przedmiotem zakulisowych negocjacji. W przypadku umowy z Japonia należy podkreślić, że w bardzo wielu dziedzinach japońskie normy bezpieczeństwa żywności są jeszcze bardziej restrykcyjne niż te europejskie. W umowie nie znalazły się żadne elementy, które obniżałyby poziom wymagań dla produktów importowanych z Japonii. Przedmiotem umowy nie jest także żadna nowelizacja unijnych przepisów dotyczących skarmiania hormonami lub organizmów genetycznie modyfikowanych (GMO). Wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego importowane do UE z Japonii nadal będą musiały posiadać świadectwo weterynaryjne, podobnie jak ma to miejsce obecnie.

Komisja Europejska chce, aby umowa handlowa z Japonią weszła w życie już w roku 2019. Do tego czasu muszą się jeszcze odbyć przegląd prawny tekstu oraz jego zatwierdzenie przez Parlament Europejski i państwa członkowskie.

Zobacz też:

Prezes IGR: Morawiecki stawia na pierwszym miejscu interesy gospodarcze Polski i polskich przedsiębiorców

Mateusz Morawiecki stawia na pierwszym miejscu interesy gospodarcze Polski i polskich przedsiębiorców. Do tego chyba nie da się nabierać na odrealnione postulaty i niepoparte faktami argumenty różnych szkodliwych środowisk. Chcę w to wierzyć. - przekonuje prezes Jacek Podgórski

Mizerne perspektywy dla unijnego rolnictwa

Z raportu „EU Agricultural Outlook 2017-2030” wynika, że w rozwijającej się Wspólnocie coraz mniej obywateli ma zamiar wiązać swoją przyszłość z rolnictwem, a cały sektor czekają kolosalne zmiany w zdolnościach produkcyjnych.

Kolejne podnoszenie standardów hodowli zwierząt futerkowych

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotowało projekt ustawy o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich, który ma za zadanie wykonanie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1012 z dnia 8 czerwca 2016 r. Dotyczy ono warunków hodowli zwierząt oraz handlu nimi na terenie Unii Europejskiej. Wśród szeregu przepisów dotyczących zwierząt gospodarskich znalazły się także i te podnoszące jakość hodowli zwierząt futerkowych.

KONTAKT Z INSTYTUTEM

Zapraszamy do współpracy. DOŚWIADCZENIE, które poprowadzi Cię na każdym kroku.

 

+48 (22) 299 70 35

biuro@instytutrolny.pl

 
2017 © Instytut Gospodarki Rolnej