Optymistyczne prognozy dla producentów drobiu

Instytut Gospodarki Rolnej | 4 styczeń 2018

Rok 2018 może okazać się bardzo korzystny dla polskich hodowców drobiu. Poprawia się sytuacja w eksporcie, na co największy wpływ ma ponowne otwarcie chińskiego rynku. Chińczycy są największym importerem żywności na świecie. Poprzednio blokada tego kierunku sprzedaży spowodowana była częstymi przypadkami ptasiej grypy w Polsce. Według ekspertów Krajowej Rady Drobiarstwa Państwo Środka jest najbardziej perspektywicznym rynkiem dla polskich producentów.

Po decyzji, wydanej jesienią 2017 roku przez chińską Administrację do spraw Nadzoru Jakości, Inspekcji i Kwarantanny (AQSIQ), umożliwiającej handel drobiem z Polski, nastąpił istotny wzrost polskiego eksportu produktów drobiowych. Sytuacja będzie jeszcze mocniej odczuwalna w 2018 roku. Przed blokadą, wartość polskiego drobiu kierowanego do Chin była szacowana na około 75 milionów euro. Wedle analityków do 2020 roku wolumen eksportu do najludniejszego państwa świata, może wynieść w tym sektorze nawet 500 milionów euro rocznie.

Po nałożeniu zakazu w 2016 roku, drób z naszego kraju był jednak importowany do Chin przez pośredników z innych państw, głównie przez Hongkong i Wietnam. Jednak skomplikowane procedury znacząco utrudniały ten proces. Warto zaznaczyć, że Polska jest jedynym państwem Unii, które może eksportować drób do Chin. Wyjątkiem jest tylko Francja, która jednak ogranicza się wyłącznie do mięsa kaczek.

Rynek azjatycki jest szczególnie cenny, gdyż umożliwia handel produktami, które w Europie nie są konsumowane przez ludzi i zalicza się je do odpadów jak np. kurze nóżki, które na dalekim wschodzie uchodzą za przysmak. Jest to szczególnie ważne ponieważ hodowla drobiu jest stosunkowo nisko opłacalna, jej rentowność szacuje się na niecałe 3 procent. Rynki azjatyckie są więc szansą na znaczne podwyższenie tej wartości.

Zdają sobie sprawę z tego sami producenci, którzy dostrzegają tę szansę, podkreślając przewagę polskiego przemysłu drobiarskiego, szczególnie pod względem jakości produkcji. Jak sami zaznaczają przewaga technologiczna nad azjatyckimi firmami jest bardzo mocno zauważalna, stąd polskie produkty są tam uznawane za wysokojakościowe i zaliczane do segmentu premium. Przekłada się to naturalnie na wyższe marże.

Kolejnym państwem, które po Chinach zniosło embargo dla polskich hodowców, był 5-milionowy Singapur- stało się to pod koniec 2017 roku. To nieporównywalnie mniejszy rynek, choć ceny mogą być wyższe, z racji bogatszego niż chińskie społeczeństwa. To bardzo perspektywiczny rynek, a polskie mięso drobiowe jest w Azji lubiane i cenione. Musimy pamiętać jednak, że kraj ten jest zdominowany przez społeczność muzułmańską.– twierdzi Łukasz Dominiak, Dyrektor Generalny Krajowej Rady Drobiarstwa. Zaznacza również, że produkty halal są zaliczane do najdroższych. Zmartwieniem dla producentów jest więc możliwość wprowadzenia zakazu uboju rytualnego, który zablokowałby eksport nie tylko do Singapuru, ale do większości krajów islamskich.

W Polsce produkuje się rocznie około 2,5 milinów ton drobiu rocznie. Blisko połowa przeznaczona jest na rynki zagraniczne, a około 800 tysięcy ton trafia na stoły w Unii Europejskiej. Polscy hodowcy drobiu są pod tym względem liderem w Europie. Należy zaznaczyć, że spożycie drobiu w Unii z roku na rok stale rośnie.

Zobacz też:

Zakaz marnowania żywności

Szacuje się, że każdego roku Polacy wyrzucają do śmieci aż 2 miliony ton jedzenia. Jeśli do marnowanej w gospodarstwach domowych żywności doliczyć tę wyrzucaną przez supermarkety, to jak podaje Eurostat w Polsce marnowanych jest blisko 10 milionów ton produktów spożywczych. Naprzeciw marnotrawieniu żywności wychodzi projekt ustawy zmieniający obowiązujące dotychczas przepisy.

Rekordowy import karpia w 2017 roku

Jak się okazuje, aż co piąty karp spożywany przez Polaków, w tegoroczne święta pochodził z zagranicznej hodowli. Eksperci z branży rybnej podają, że „karpie podróbki” najczęściej pochodzą z Węgier, Litwy i Czech. Zdarzają się jednak i te, które importowane są z dalekich Chin.

Wenezuela: Wielotysięczne protesty spowodowane brakiem wieprzowiny

W stolicy Wenezueli Caracas, po świętach Bożego Narodzenia rozpoczęły się demonstracje przeciwko urzędującemu prezydentowi Nicolasowi Maduro. Powodem wystąpień są braki mięsa wieprzowego, będącego stałym elementem na świątecznych stołach Wenezuelczyków. W tym rządzonym przez socjalistów kraju nadal obowiązuje gospodarka nakazowo-rozdzielcza. 

KONTAKT Z INSTYTUTEM

Zapraszamy do współpracy. DOŚWIADCZENIE, które poprowadzi Cię na każdym kroku.

 

+48 (22) 299 70 35

biuro@instytutrolny.pl

 
2017 © Instytut Gospodarki Rolnej