Plaga suszy we Włoszech i Hiszpanii szansą dla polskiego rolnictwa w 2018 roku?

Instytut Gospodarki Rolnej | 4 styczeń 2018

Krytyczna sytuacja na południu Europy rzutuje na wzrost cen produktów spożywczych, a także ich mniejszą dostępność. Lato 2017 było rekordowo suche, na terenach półwyspów Apenińskiego i Iberyjskiego. Tak niskich opadów na terenie Włoch nie rejestrowano od 1945 roku, w Hiszpanii natomiast rolnicy w przyszłym roku mogą zmniejszyć powierzchnie ziemi uprawnej o blisko 30%.

Źródła Padu, będącego największą i najdłuższą rzeką Włoch, niemal całkowicie wyschły tego lata, co przełożyło się na katastrofalną sytuację rolników na terenie północnych Włoch. Najgorsza sytuacja występowała w Lombardii- z  tego obszaru pochodzi 35% produkcji rolnej całego kraju. Połowa regionów, ogłosiła wtedy stan klęski żywiołowej. Niski poziom wód nie był jedynym problemem. Kolejnym były długotrwające pożary, które pochłonęły duże powierzchnie lasów i wysuszonych upraw. Włoscy eksperci szacują, że sama kompensacja utraconych w wyniku pożaru drzew może zająć nawet 15 lat.

Sytuacja najmocniej odbija się na kondycji włoskich rolników. Koszty produkcji bardzo mocno wzrosły, straty szacowane na około 2 mld euro, bardzo mocno przełożą się na podaż produktów rolnych, co naturalnie wiązać się będzie ze wzrostem ich ceny. Tegoroczna susza dotknęła ponad dwóch trzecich powierzchni włoskich pól uprawnych.

Wzrósł również koszt hodowli zwierząt we Włoszech, w związku z koniecznością magazynowania trudno dostępnej wody, oraz wzrostu cen paszy. Zmniejsza się też powierzchnia pastwisk co spowodowane jest wysychaniem traw. Naturalnym skutkiem było podniesienie cen bydła, kóz i owiec. Tegoroczna  produkcja mleka będzie o 15% niższa względem poprzedniego roku, co wiąże się również ze znaczącym wzrostem ceny serów.

Analogiczna sytuacja miała miejsce tego lata również w Hiszpanii. Warto zaznaczyć, iż jest to kolejny rok, w którym średnioroczna temperatura na południu Europy jest o 1-1,5 stopnia wyższa od ogólnej średniej temperatury, a poziom opadów jednym z najniższych od początku ich rejestracji. Niski poziom wód w hiszpańskich rzekach Duero i Tag, znacząco ograniczył ilość zebranych zbiorów.

W przyszłym roku warzywa i owoce pochodzące z Hiszpanii będą miały znacznie wyższą cenę, co przełoży się na ich eksport, szczególnie w dwóch pierwszych kwartałach 2018 roku. Najbardziej sytuacja ta może dotknąć producentów warzyw kapustowatych takich jak brokuł, kalafior, sałata, a także buraków, kukurydzy i jęczmienia. Pierwsze półrocze było dla rolników z południa Europy zawsze okresem zwiększonego eksportu do państw z centrum i północy Europy. W tym roku obrót handlowy będzie, według ekspertów, znacząco niższy. Mieszkańcy państw w tych regionach będą musieli oprzeć konsumpcję na krajowych produktach lub szukać innych źródeł dostaw.

Sytuacja na południu Europy jest szansą dla polskich rolników. Wyższe ceny i mniejsze zbiory produktów rolnych z Włoch i Hiszpanii na początku roku, przełożą się również na ceny na europejskich rynkach w okresie zbiorów w Polsce. Polskie produkty rolne nie tylko uzupełnią braki w Unii Europejskiej, ale także ich cena w innych krajach Europy powinna wzrosnąć.

 

Zobacz też:

Zakaz marnowania żywności

Szacuje się, że każdego roku Polacy wyrzucają do śmieci aż 2 miliony ton jedzenia. Jeśli do marnowanej w gospodarstwach domowych żywności doliczyć tę wyrzucaną przez supermarkety, to jak podaje Eurostat w Polsce marnowanych jest blisko 10 milionów ton produktów spożywczych. Naprzeciw marnotrawieniu żywności wychodzi projekt ustawy zmieniający obowiązujące dotychczas przepisy.

Rekordowy import karpia w 2017 roku

Jak się okazuje, aż co piąty karp spożywany przez Polaków, w tegoroczne święta pochodził z zagranicznej hodowli. Eksperci z branży rybnej podają, że „karpie podróbki” najczęściej pochodzą z Węgier, Litwy i Czech. Zdarzają się jednak i te, które importowane są z dalekich Chin.

Wenezuela: Wielotysięczne protesty spowodowane brakiem wieprzowiny

W stolicy Wenezueli Caracas, po świętach Bożego Narodzenia rozpoczęły się demonstracje przeciwko urzędującemu prezydentowi Nicolasowi Maduro. Powodem wystąpień są braki mięsa wieprzowego, będącego stałym elementem na świątecznych stołach Wenezuelczyków. W tym rządzonym przez socjalistów kraju nadal obowiązuje gospodarka nakazowo-rozdzielcza. 

KONTAKT Z INSTYTUTEM

Zapraszamy do współpracy. DOŚWIADCZENIE, które poprowadzi Cię na każdym kroku.

 

+48 (22) 299 70 35

biuro@instytutrolny.pl

 
2017 © Instytut Gospodarki Rolnej